Bryndzowe haluszki

Pół godziny dla rodziny
Łatwe proste i przyjemne, moja młodsza córka uwielbia je.





Pierwszy raz jadła te kluseczki jak byliśmy w górach po słowackiej stronie. Zgodnie z tradycją chcieliśmy spróbować miejscowych specjałów, zamówiliśmy więc wyprażany syr, bryndzowe haluszki, bryndzowe pirohy. Strzałem w dziesiątkę okazały się haluszki. Po powrocie do domu córka wierciła mi dziurę w brzuchu, żeby zrobić takie same. Nie powiem, że są identyczne, ale danie smaczne syte i szybkie.


1. Kilogram ziemniaków
2. Trzy kostki bryndzy( po 125 g)
3. Boczek wędzony parzony ( 15 dkg)
4. Jajko
5. Mąka pszenna.




Ziemniaki obrałam, starłam- ja używam maszyny do tarcia ziemniaków, jeśli nie macie to niestety czeka was spotkanie z tarką i to najmniejsze oczka. Do ziemniaków dodałam jajko i sporo mąki, ciasto ma być bardzo gęste. Nie posiadam specjalnego sitka do haluszków, kluseczki zrzucałam do wrzącej wody z deski do krojenia za pomocą noża, niewielkie kawałeczki ciasta odcinałam od całości- to nie jest trudne, ale trzeba trochę potrenować. Kluseczki wyjęłam jak tylko wypłynęły . Na gorące kluseczki pokruszyłam bryndzę i polałam skwareczkami z boczku. I już po robocie.

Podpowiedź: zanim wrzucisz do garnka kluseczki, sprawdź czy ciasto jest wystarczająco gęste, spróbuj ugotować jedną dwie kluseczki, jeśli się rozpłynął - dodaj mąki.
Jeśli chcesz jeść obiad wspólnie z rodziną a nie stać przy garnku, ugotuj kluseczki wcześniej. Nie wylewaj wody z garnka, gdy wszyscy będą w domu , do gorącej wody wrzuć wszystkie kluseczki i chwilę pogrzej.
Trwa ładowanie komentarzy...